Groźny pożar w Barnisławiu. Płonęło 600 metrów kwadratowych budynków, ranny strażak OSP
Groźny pożar hali w Barnisławiu. Zawalił się dach, spłonęły części samochodowe. Ranny strażak OSP
W sobotni wieczór (10 października) w Barnisławiu w powiecie polickim doszło do groźnego pożaru hali magazynowo-gospodarczej o powierzchni 1000 metrów kwadratowych. Ogień objął około 600 metrów kwadratowych dachu. Wewnątrz znajdowały się samochody osobowe oraz części pochodzące z demontażu pojazdów. Z żywiołem walczyło 50 strażaków. Podczas akcji zawaliła się część dachu, a jeden z ratowników został poszkodowany.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej w sobotę wieczorem. Według informacji przekazanych przez rzecznika Komendy Powiatowej PSP w Policach zgłoszenie wpłynęło około godziny 22.30.
W chwili przyjazdu pierwszych jednostek ogniem objętych było około 600 metrów kwadratowych dachu hali. Sam budynek miał powierzchnię około 1000 metrów kwadratowych, murowane ściany oraz stalowo-drewnianą konstrukcję dachu pokrytego płytami azbestowymi.
Wewnątrz hali znajdowały się dwa samochody osobowe oraz części pochodzące z demontażu pojazdów. Obecność tego rodzaju materiałów, a także konstrukcja i pokrycie dachu stanowiły dodatkowe wyzwanie dla prowadzących akcję ratowników.
Do walki z pożarem skierowano 17 zastępów straży pożarnej. Na miejscu pracowało około 50 strażaków, między innymi ze Szczecina, Gryfina, Polic, Kołbaskowa, Smolęcina i Śmierdnicy.
Po kilkudziesięciu minutach prowadzenia działań gaśniczych doszło do zawalenia się części konstrukcji dachu płonącej hali.
Podczas akcji lekkiemu wypadkowi uległ strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kołbaskowie. Jak poinformował asp. Dariusz Schacht rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, na szczęście jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Walka z ogniem trwała do późnych godzin nocnych. Akcję gaśniczą zakończono w niedzielę, 11 października, dokładnie o godzinie 2.56.
Na razie nie podano oficjalnej przyczyny pożaru ani wysokości strat materialnych. Nie wiadomo również, w jakim stopniu zniszczone zostały znajdujące się wewnątrz pojazdy i części samochodowe.
Ze względu na pokrycie dachowe zawierające azbest istotną kwestią pozostaje także ustalenie, czy podczas pożaru doszło do uwolnienia i rozprzestrzenienia się niebezpiecznych włókien azbestowych oraz czy konieczne będzie specjalistyczne usunięcie pozostałości po spalonym dachu.
Share this content:




Dodaj komentarz