31 lat po tragedii: Katastrofa promu „Jan Heweliusz”

Heweliusz

31 lat po tragedii: Katastrofa promu „Jan Heweliusz”

14 stycznia 1993 roku na Morzu Bałtyckim miała miejsce jedna z największych tragicznych katastrof w historii polskiej żeglugi cywilnej. Prom „Jan Heweliusz” zatonął w wyniku ekstremalnych warunków pogodowych. W katastrofie zginęło 55 osób, a do dziś sprawa ta budzi emocje i staje źródłem spekulacji oraz teorii spiskowych.

Dzień katastrofy był szczególnie burzliwy. Silny wiatr szalał nad całym rejonem Bałtyku, a w Trójmieście doszło do wyrywania okien z mieszkań. Na wodzie panowały dramatyczne warunki – sztorm był tak potężny, że przyrządy pomiarowe nie były w stanie go uchwycić. Kapitan Edward Bieniek z innego promu Mikołaja Kopernika, relacjonował później ostatnie chwile jednostki: „Widziałem wołanie kapitana Heweliusza o pomoc. Prom miał przechył 30 stopni i ogłaszał alarm opuszczenia statku.” Niestety komunikacja szybko ustała – o godzinie 5:12 prom obrócił się dnem do góry i zatonął.

Na pokładzie znajdowało się 55 osób – zarówno marynarzy jak i pasażerów. Uratować udało się jedynie dziewięciu marynarzy; m.in. kapitan Andrzej Ułasiewicz tragicznie stracił życie tej nocy. Ciała wielu ofiar nigdy nie zostały odnalezione; ich liczba według różnych źródeł oscyluje między sześcioma a dziesięcioma osobami.

Większość pasażerów stanowili kierowcy ciężarówek podróżujący do Szwecji oraz pracownice armatora Euroafrica, którzy mieli odbyć służbowe rozmowy w tym kraju. Z tragicznych statystyk wynika również, że pośród ofiar byli obywatele różnych narodowości – Polacy, Szwedzi oraz Węgrzy.

Nie można zapominać o tym, że prom „Jan Heweliusz” miał za sobą historię problemów technicznych jeszcze przed tragicznym rejsiem tego dnia. Od momentu oddania go do eksploatacji zgłoszono aż 28 incydentów związanych z jego stan technicznym – od przechyleń pożarów aż po kolizje z innymi jednostkami morskimi.

Remonty naprawcze tylko pogłębiały problemy ze statecznością jednostki; wcześniej usunięto wadliwe elementy konstrukcji nadbudówki oraz zmiany balastowe najwidoczniej tylko zaszkodziły stabilności statku.

Katastrofa „Heweliusza” pozostaje na zawsze zapisana w historii polskich mórz jako przestroga dla przyszłych pokoleń żeglarzy oraz armatorów co do konieczności zapewnienia bezpieczeństwa na morzu poprzez odpowiednią konserwację floty oraz stosowanie wysokich norm jakościowych przy projektowaniu jednostek pływających.

W miarę upływu lat pamięć o tej tragedii nie blednie; wiele rodzin nigdy nie odzyskało ciał swoich bliskich ani też odpowiedzi dotyczących pełnych okoliczności zdarzenia.

Share this content:

Opublikuj komentarz

dziennikpolnocny.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.