Wszystkich Świętych

święci

Wszystkich Świętych

Wiele osób przyzwyczaiło się do błędnej nomenklatury i wciąż mówi 1 listopada o „Święcie Zmarłych”. W czasach PRL, władza komunistyczna nieustannie używała tego określenia aby za wszelką cenę  nadać uroczystości świecki charakter. Niechęć komunistycznych władz do Kościoła była oczywista i powszechnie znana. Dziś niejednokrotnie te same osoby i ugrupowania tożsame poglądowo próbują do tej walki wykorzystać pogańskie halloween. Ze względu na ogromną łatwość marketingową z jaką można zeświecczać Polską tradycję, wykorzystują tą okazję do ukrytej wojny propagandowej i religijnej.

Podczas tego tej uroczystości wspominamy tych, którzy dostąpili świętości, pamiętając o tym, że wszyscy jesteśmy do niej powołani.

Detal z predelli ołtarza św. Dominika Fra Angelico, 1423-24 National Gallery w Londynie

W VIII w. papież Grzegorz III w kościele św. Piotra otworzył kaplicę poświęconą Wszystkim Świętym, nie tylko męczennikom, których czczono wcześniej. W Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych w połowie VIII w. obchodzone właśnie 1 listopada. Święto poprzedzone było wigilią, a od XV w. otrzymało także oktawę (reforma liturgii z 1955 r. usunęła wigilię i oktawę). Natomiast papież Jan XI w 935 r. ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając je na dzień 1 listopada.

W Polsce przyjęło się, że Dzień Wszystkich Świętych i następujący po nim Dzień Zaduszny to czas, w którym cała rodzina odwiedza cmentarze, aby oddać cześć zmarłym bliskim, przyjaciołom, oraz postaciom historycznym i świętym.

Z kolei Dzień Zaduszny, obchodzony 2 listopada, poświęcony jest pamięci wszystkich wiernych zmarłych. W Polsce oba dni stanowią szczególną okazję do modlitwy i zadumy nad życiem wiecznym oraz wzmacniają więzi rodzinne, bowiem rodziny gromadzą się, aby wspólnie odwiedzać groby. Niejednokrotnie potem cała rodzina, zwłaszcza ta przyjezdna, schodzi się na wspólny obiad czy też kawę i ciasto. Towarzyszą tym spotkaniom wspomnienia o zmarłych. Dzieci mają okazję poznać historię rodziny, poznać swoje korzenie. Jest to także okazja do pojednania oraz okazania wzajemnego wsparcia.

Centralnym elementem polskich obchodów Dnia Wszystkich Świętych jest wspólna rodzinna Msza Święta, a po niej odwiedzanie cmentarzy. Tego dnia na grobach bliskich zapalane są znicze i przynoszone kwiaty, najczęściej chryzantemy, które symbolizują pamięć oraz są wyrazem nadziei na życie wieczne. Cmentarze rozświetlają się blaskiem tysięcy płonących świec, tworząc niezwykłą atmosferę ciszy, skupienia i duchowej bliskości z tymi, którzy odeszli. Zwyczaj ten symbolizuje nie tylko pamięć, ale także wiarę w odkupienie i zmartwychwstanie, a światło zniczy ma przypominać o nadziei na życie po śmierci.

Dzień Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny mają także swoje miejsce w polskiej kulturze i literaturze. W tradycji ludowej wierzono, że w tym czasie zmarli wracają na ziemię, dlatego dawniej przy grobach pozostawiano jedzenie i picie, aby „nakarmić” dusze zmarłych. W literaturze polskiej temat przemijania i refleksji nad życiem pojawia się m.in. w twórczości Adama Mickiewicza, na przykład w „Dziadach” – utworze inspirowanym obrzędami związanymi z pamięcią o zmarłych.

Obecnie, mimo że obrzędy takie jak „Dziady” są już tylko wspomnieniem tradycji, to Dzień Wszystkich Świętych nadal pozostaje ważnym czasem zadumy, który zbliża ludzi – zarówno w wymiarze religijnym, jak i społecznym.

Dzień Wszystkich Świętych jest głęboko zakorzenioną w polskiej kulturze tradycją, która przypomina o znaczeniu pamięci i szacunku wobec przodków. To czas nie tylko refleksji nad własnym życiem i przemijaniem, ale także okazja do wspólnotowego doświadczenia – rodziny gromadzą się na cmentarzach, by uczcić pamięć zmarłych i połączyć się w zadumie nad tajemnicą życia i śmierci. Pomimo zmian, jakie niesie współczesność, ta tradycja wciąż pozostaje jednym z najważniejszych momentów w kalendarzu wielu Polaków, którzy przekazują te wartości kolejnym pokoleniom.

Niestety wyznawcy pogaństwa i popularnego na zachodzie halloween próbują na siłę narzucić Polakom ich sposób świętowania. Często „cukierek albo psikus” jest okazją do dewastowania mieszkań i klatek schodowych, przystanków i innej miejskiej substancji urbanistycznej. Niestety nie inaczej było w tym roku.

Share this content:

Opublikuj komentarz

dziennikpolnocny.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.