Ostrożny optymizm, ale konkretów wciąż niewiele
Konferencję wynikowa w Grupie Azoty w Policach. Pomimo dobrze przygotowanej prezentacji, dziennikarze odczuli niedosyt konkretów i liczb, które mogłyby jednoznacznie wskazywać na trwałą poprawę sytuacji finansowej polickiego kombinatu.
Redukcje, zmiany i oszczędności
Zarząd w składzie: Andrzej Dawidowski (Prezes), Artur Błażejak i Paweł Oleksy (Wiceprezesi) oraz Wiesław Muskała (Członek Zarządu) poinformował o wdrożeniu szeregu działań restrukturyzacyjnych. W ramach programu „Azoty Biznes” uruchomiono ponad 500 inicjatyw mających na celu poprawę efektywności, obniżenie kosztów stałych i zmiennych oraz usprawnienie procesów decyzyjnych.
Zmniejszono liczbę stanowisk dyrektorskich z 16 do 8, dokonano także poważnych cięć w pionie kierowniczym. Łącznie pozwoliło to — według danych przedstawionych przez zarząd — na redukcję kosztów stałych w 2024 roku o ponad 115 mln zł w porównaniu z rokiem poprzednim.
Związkowcy z Polic mówią o uzasadnionych obawach kolejnych zwolnień. Czy cięcia etatów nie odbiją się na kadrze pracowniczej i bezpieczeństwie firmy? Z samego kombinatu wychodzą sprzeczne informacje. Zarząd twierdzi, że nie ma zagrożenia, a pracownicy i związkowcy mają obawy.
Liczby pod znakiem zapytania
Pomimo optymistycznych danych finansowych, uczestnicy konferencji zwrócili uwagę na rozbieżności między prezentowanymi liczbami a rzeczywistością. Podano, że w ramach działań naprawczych wypowiedziano „ponad dwadzieścia” umów, jednak realne dane wskazują że zwolnienia sięgnęły 400 zwolnień w samych Policach w ciągu ostatniego roku.
Zarząd przekonywał o nadrobieniu strat. Taka deklaracja, bez szczegółowego uzasadnienia, spotkała się z chłodnym przyjęciem ze strony dziennikarzy.

Pomoc z Brukseli i nadzieja w nawozach
Nie bez znaczenia dla sytuacji finansowej spółki była decyzja Parlamentu Europejskiego o wprowadzeniu od 1 lipca 2025 r. ceł antydumpingowych na nawozy: 40 euro dla nawozów azotowych i 45 euro dla nawozów wieloskładnikowych. To szczególnie istotne dla Polic, gdzie produkcja nawozów stanowi główny filar działalności.
Prezes Andrzej Dawidowski podkreślił, że firma nie oczekuje preferencyjnego traktowania, lecz równości konkurencyjnej względem producentów z Rosji czy Białorusi. — Jesteśmy w stanie wygrywać jakością, wiedzą, marketingiem, ale nie kosztami gazu czy surowców — zaznaczył.
Port morski szansą na rozwój
Jednym z najważniejszych projektów strategicznych spółki jest rozbudowa portu morskiego w Policach. Zakończono właśnie przetarg na budowę przyłączy kolejowych, a w ciągu dwóch lat ma powstać nowa bocznica. Tereny inwestycyjne zostały przygotowane dzięki podniesieniu gruntów refulatem z pogłębiania toru wodnego — inicjatywie rozpoczętej jeszcze przez poprzedni zarząd.
Spółka finalizuje obecnie umowy z potencjalnymi inwestorami, jednak procedury wymagają dodatkowego czasu ze względu na konieczność uzyskania zgód banków i instytucji finansujących.

Efektywność czy może kreatywna księgowość?
Mimo wyraźnych starań zarządu, nie brakuje głosów sceptycznych wobec skuteczności działań. Wskazuje się na słabe zaangażowanie inwestycyjne w infrastrukturę produkcyjną, tak w poprzednich latach jak i obecnie, konieczność kosztownych remontów oraz ryzyko związane z możliwym ograniczeniem produkcji w 2025 roku. Niektórzy komentatorzy mówią nawet o „kreatywnej księgowości. Pozwala ona na prezentowanie wyników w lepszym świetle, ale nie rozwiązuje strukturalnych problemów spółki.
Konferencja była dobrze zorganizowana, jednak nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi na pytanie o stabilną przyszłość Zakładów Chemicznych Police. Władze firmy wskazują na działania naprawcze, oszczędności i rozwój portu jako klucz do odbudowy pozycji rynkowej, ale na potwierdzenie skuteczności tych planów trzeba będzie jeszcze poczekać.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz