Międzyodrze w ogniu polityki. Mieszkańcy i eksperci wciąż pytają, co tak naprawdę zmieni nowy park.
W mediach naszego województwa i internecie toczy się zażarta wojna polityczna o Park Narodowy Doliny Dolnej Odry (PNDDO). Zaczęło się od ekologii, a szybko przerodziło w spory konflikt polityczny, w którym trudno rozróżnić fakty od narracji i politycznych interesów. Tymczasem mieszkańcy i samorządowcy stawiają pytanie: co realnie zmieni nowy park w porównaniu do obecnej ochrony przyrody? Czy tam nie ma żadnej ochrony przyrody?
Setki gatunków, tysiące pytań
Na konferencji prasowej w Urzędzie Wojewódzkim pytania o skutki nowego parku stawiano pani profesor Agnieszce Szlauer-Łukaszewskiej z Uniwersytetu Szczecińskiego. Ekspertka wskazywała bogactwo przyrodnicze Międzyodrza:
W wyniku inwentaryzacji stwierdziliśmy setki gatunków chronionych i niechronionych: 237 gatunków ptaków, prawie 500 gatunków roślin naczyniowych, 38 gatunków ryb, prawie 100 gatunków bezkręgowców, prawie 50 gatunków warzyw. Można by tak wymieniać i wymieniać.
Co zmieni Park Narodowy?
Według rządowego projektu powołania parku narodowego, zmiany miałyby obejmować kilka obszarów:
Wyższy stopień ochrony prawnej
Park narodowy to forma ochrony silniejsza niż park krajobrazowy, z ostrzejszymi zakazami gospodarczymi, ograniczeniami w zabudowie i eksploatacji surowców.
Zmiana zasad użytkowania ziemi i działalności gospodarczej
Większe ograniczenia dotyczyłyby rolnictwa intensywnego, inwestycji liniowych czy przemysłowych. Celem jest ochrona torfowisk, łąk podmokłych, starorzeczy i ptaków.
Specjalna administracja i finansowanie
Park narodowy miałby własnego dyrektora i strukturę państwową, stabilniejsze finansowanie na ochronę, monitoring, edukację przyrodniczą i turystykę.
Mocniejsze narzędzia ochrony przyrody
Większe możliwości prowadzenia badań, restytucji siedlisk i ochrony gatunków, ograniczenie presji turystycznej przez uporządkowanie szlaków i stref.
Skutki dla lokalnej społeczności
Pozytywy: większe środki na ochronę i ekoturystykę.
Negatywy: ograniczenia inwestycyjne, konieczność dostosowania się do nowych zasad użytkowania ziemi.
Co już jest chronione?
Nie jest też prawdą, że Międzyodrze czeka nagła ochrona. Obszar jest już objęty:
Parkiem Krajobrazowym „Dolina Dolnej Odry” – istniejącym od 1993 r., o powierzchni 6 009 ha.
Obszarami Natura 2000 – zarówno ptasim („Dolina Dolnej Odry”), jak i siedliskowym („Dolna Odra”).
Cedyńskim Parkiem Krajobrazowym i innymi parkami krajobrazowymi regionu.
Licznymi rezerwatami przyrody i lokalnymi obszarami cennymi przyrodniczo.
Projekt nowego parku narodowego ma obejmować fragmenty Międzyodrza w gminach Gryfino, Widuchowa, Kołbaskowo i mieście Szczecin, jednak nie wszystkie samorządy zgodziły się na jego utworzenie.
Kontrowersje i wyłączenia
Wątpliwości budzą liczne wyłączenia z planowanego parku: toru żeglugowego, połowów ryb i wędkowania, a także obszaru Elektrociepłowni Dolna Odra.
Dodatkowo planowane premie finansowe dla samorządów, co według krytyków pełni rolę „kary i nagrody”, a nie realnej ochrony przyrody. Mikołaj Dorożała, Podsekretarz stanu i Główny Konserwator Przyrody, przyznał podczas spotkania w Policach, że wpływy do budżetu gminy Widuchowa z tytułu PNDDO mogłyby wzrosnąć kilkukrotnie.
Czy park ochroni wodę i powietrze?
Profesor Szlauer-Łukaszewska tłumaczyła, że zachowanie bogatych siedlisk wodnych w Międzyodrzu pomaga w naturalnym oczyszczaniu wód Odry i przeciwdziała skutkom powodzi:
Jeżeli siedliska wodne międzyodrza będą bogate, będzie tam rozwijała się fauna, filtratory, to te wody Odry, które nie są w zbyt dobrym stanie ekologicznym, będą mogły tę wodę oczyszczać.
PNDDO
Z drugiej strony, wyłączenie Odry z granic parku budzi poważne wątpliwości co do skuteczności ochrony wód. Temat jakości powietrza również pozostaje niejasny. Między innymi otwarta pozostaje kwestia ogromnego zwiększenia norm emisji dla przygranicznej niemieckiej rafinerii w Schwedt. Nikt nie badał jak to wpłynie na sam Park Narodowy jak i życie mieszkańców Międzyodrza.
Turystyka i dostępność
W planach przewidziano formy spokojnej turystyki: kajaki, SUP, piesze i rowerowe szlaki turystyczne. Problemem pozostaje jednak niedostępność wielu miejsc w okresie wegetacyjnym, płytkość kanałów i zarośnięte obszary. Trasy miałyby przebiegać w większości wzdłuż istniejącego wału przeciwpowodziowego.
foto: Ministerstwo Klimatu – Park Doliny Dolnej Odry obręb Kołbaskowo
Po co w ogóle nowy twór – Park Narodowy.
Międzyodrze nie czeka nagła ochrona — obszary już są chronione w ramach parków krajobrazowych, rezerwatów i Natura 2000.
Obawy mieszkańców Gryfina i okolic wydają się zasadne: park narodowy, choć formalnie wprowadza wyższy stopień ochrony, w praktyce może nie zmienić istotnie sytuacji przyrodniczej, a skupia się na ujednoliceniu nazw, nowych regulacjach i finansowych zachętach dla samorządów, a dla mieszkańców może okazać się kijem i to nawet bez marchewki.
Pozostaje pytanie: czy zamiast tworzyć nowy twór prawny, nie warto najpierw usprawnić egzekwowanie istniejących przepisów i zwiększyć liczbę strażników leśnych, strażników wędkarskich i kontroli w terenach chronionych?
Opublikuj komentarz