Niebezpieczne odory nad północnym Szczecinem.
Od kilku lat mieszkańcy północnych dzielnic Szczecina, ale także Przęsocina i Mścięcina (osiedle Polic) skarżą się na „uciążliwy smród” (intensywne odory) unoszące się nad okolicą. Źródłem problemu, jak wskazują mieszkańcy oraz raporty i kontrole, ma być działalność jednej z firm na terenie byłych zakładów papierniczych Skolwin.
Sprawa nie jest nowa.
Głośno o problemach odorowych na Północy zaczęło się mówić przy okazji planowanej budowy spalarni odpadów z łososia. Mieszkańcy walkę z tą inwestycją wygrali. Wkrótce się okazało, że życie mieszkańców skutecznie zatruwają już działające zakłady. W opinii mieszkańców są one bezkarne i działają pod parasolem władz samorządowych. Czy tak jest faktycznie?
Raporty WIOŚ potwierdzają nieprawidłowości
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) już w 2019 roku przeprowadził szczegółową kontrolę działalności BFK. Pokontrolny raport liczący blisko 130 stron ujawnił liczne nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami oraz ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych i rzeki Odry. W dokumentach pojawiają się również zastrzeżenia dotyczące odcieków i niewłaściwego zabezpieczenia terenu.

Smród i skargi mieszkańców
Codzienność mieszkańców Skolwina i sąsiednich osiedli od dawna zakłócają intensywne zapachy i odory, o których wielokrotnie informowano media i instytucje publiczne. „Nie da się otworzyć okien, wieczorami nad całą okolicą wisi duszący odór”, „Kiedyś smród był tylko popołudniami i w nocy, teraz całymi dniami i to taki, że aż wymiotować się chce” – relacjonują mieszkańcy w rozmowach z lokalnymi portalami.
Skargi trafiają m.in. do Rady Osiedla Skolwin, do WIOŚ i przez aplikację Alert. Problem wielokrotnie nagłaśniały portale Skolwin.info, Szczecinskie24, czy Radio Szczecin. Temat poruszany był również na naszych łamach. Mieszkańcy zwracają uwagę, że uciążliwości nasilają się coraz bardziej, a wiatr roznosi emisje nad osiedla mieszkaniowe nie tylko Skolwina czy Stołczyna ale również na tereny gminy Police. Wczoraj napłynęło sporo pytań z Przęsocina i Mścięcina czy nie wiemy skąd ten smród leci. Również przewodniczący Rady Powiatu Polickiego zainteresował się tematem po sygnałach mieszkańców Polic.
Rada Osiedla Skolwin prosi władze Szczecina o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Rada Osiedla Skolwin nie raz prosiła władze o pomoc a 9 września złożyła do WIOŚ pismo o kontrolę interwencyjną zakładów przemysłowych działających na terenie byłej Fabryki Papieru Skolwin. Jak czytamy w piśmie: mieszkańcy skarżą się i protestują przeciwko radykalnemu pogorszeniu się jakości powietrza. Dalej czytamy że na tych terenach widoczne są składowiska odpadów niewiadomego pochodzenia i niewłaściwie zabezpieczone składowiska odpadów (surowców do odzysku) na terenie byłej Papierni Skolwin.

Podejrzenia zanieczyszczenia Odry
Raport WIOŚ informował również o ukaraniu jednej z firm milionowym mandatem za spuszczanie ścieków przemysłowych do Odry i Kanału Skolwińskiego. Choć sprawy te wymagały interwencji służb i Wód Polskich, niepokój mieszkańców pozostaje duży, a brak zdecydowanych działań ze strony instytucji a nawet odmowa wszczęcia postępowania przez Prokuraturę (o którą wnioskował WIOŚ) tylko podsyca społeczne napięcia i powoduje powstawanie plotek o powiązaniach władz i niejasnych układach władz z firmami. Takie sugestie pojawiają się w wielu sygnałach napływających do redakcji.
WIOŚ bezradnie rozkłada ręce, czy faktycznie nie ma mocy na odory?
„Odnośnie do zagadnień związanych z zawartością substancji zanieczyszczających (zapachu) w powietrzu wskazuję na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2014 r. sygnatura VIII SA/Wa 911/13: „Sąd zauważa, iż mimo wynikającego z art. 85 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska (Dz. Uz 2025 r. poz. 647) obowiązku ochrony powietrza, ustawodawca nie przewidział w polskim porządku prawnym ochrony powietrza przed zapachami, a jedynie przed określonymi substancjami w powietrzu. Zapach, czy też odór jest substancją niemierzalną, zaś jego odczuwanie w każdym przypadku ma charakter subiektywny. Zapachy, pomimo, iż mogą być uciążliwe nie mogą być badane, ponieważ w polskim systemie prawnym nie istnieją normy prawne, które odnosiłyby się do zapachów” – czytamy w odpowiedzi przesłanej do jednego z mieszkańców Skolwina.
Jednak WIOŚ ma narzędzia by zawalczyć o dobro mieszkańców:
W przypadku gdy uciążliwości „odorowe” występują pomimo dotrzymania warunków określonych w decyzjach administracyjnych (pozwolenia, zezwolenia), Inspekcja Ochrony Środowiska kieruje wystąpienie do właściwego organu ochrony środowiska (starosta, marszałek) celem podjęcia działań wynikających z posiadanych kompetencji, a dotyczących nałożenia na prowadzącego instalację będącą źródłem uciążliwości odorowych obowiązku sporządzenia i przedłożenia przeglądu ekologicznego (art. 237 POŚ).
Wyniki sporządzonego przeglądu dają podstawę do nałożenia przez organ ochrony środowiska w drodze decyzji obowiązku ograniczenia oddziaływania na środowisko i jego zagrożenia (art. 362 POŚ).
Marszałek Województwa może też cofnąć lub nie przedłużyć pozwolenia/zezwolenia ze względu na dużą ilość skarg mieszkańców wskazującą na dużą uciążliwość dla otoczenia. Jadnak jak na razie Marszałek w ubiegłym roku pozostał głuchy na skargi mieszkańców Północy i wydał nowe zezwolenia firmie.

Co dalej?
Sprawa BFK była wielokrotnie poruszana w interpelacjach i dokumentach BIP. Mieszkańcy oczekują, że WIOŚ przeprowadzi kolejne, kompleksowe kontrole i przedstawi jasne wnioski dotyczące wpływu działalności firmy na środowisko i zdrowie ludzi. Liczą również na wsparcie władz miejskich i wojewódzkich.
Skolwinianie oczekują też spotkania, na którym zostaną wysłuchani przez władze miasta i województwa, i że te w końcu rozwiążą problem, który od ostatnich pięciu lat tylko narasta.
Na razie jednak północny Szczecin musi zmagać się z problemem smrodu, który nie tylko obniża jakość życia, ale też budzi obawy o bezpieczeństwo ekologiczne całego regionu. Mieszkańcy Szczecina (zwłaszcza Bukowa i Stołczyna) zwracają uwagę na jeszcze jedną zadziwiającą bierność. To brak działania deweloperów takich jak Tomaszewicz, STBS, Ronson, Ornament, White Stone, Horizon czy GWF Inwest. Budują oni na Północy a ich klienci będą musieli zmagać się z uciążliwościami zapachowymi niesionymi przez wiatr.
Przy okazji protestów społecznych związanych z budową spalarni odpadów z łososia potrafili zająć stanowisko po stronie swoich obecnych i przyszłych klientów. A w tym wypadku, gdy smród odczuwalny jest od Odry aż po Police, Przęsocin, Bukowo po Gocław w zależności od kierunku wiatru, nie słychać o ich protestach i interwencjach u władz miasta – pisze pan Henryk.
Mamy nadzieję, że w końcu ktoś wyegzekwuje skutecznie zmniejszenie uciążliwości odorowych na przedsiębiorcach.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz