Nieudany mecz Świtu w Rzeszowie
Świt przegrał w Rzeszowie z Resovia Rzeszów i trudno mieć wątpliwości, że gospodarze byli tego dnia lepsi. Zespół ze Skolwina miał swoje dobre momenty, potrafił pokazać jakość, ale piłka nożna wymaga równej gry przez pełne 90 minut.
Początek spotkania mógł napawać optymizmem. Już w 5. minucie Wojdak dał prowadzenie Świt Szczecin po stałym fragmencie gry i rzucie rożnym. Niestety radość nie trwała długo. W 9. minucie wyrównał świetnie dysponowany tego dnia Szkiela, a chwilę później Geniec podwyższył na 2:1 dla gospodarzy. To był moment, który wyraźnie wybił Świt z rytmu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Druga połowa mogła rozpocząć się dla gości idealnie. Po faulu w polu karnym sędzia Karol Wójcik wskazał na „jedenastkę”. Do piłki podszedł Dawid Kort, jednak trafił w poprzeczkę. Jeszcze większe emocje przyniosła dobitka – najpierw Kapelusz główkował, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła za linią bramkową. Mimo to arbiter nie uznał gola, co wywołało ogromne kontrowersje.
Chwilę później doszło do kolejnej spornej sytuacji – zagranie ręką w polu karnym Resovii również nie zostało odgwizdane. Decyzje sędziego rozpaliły emocje zarówno na boisku, jak i wśród kibiców. W sieci pojawiła się lawina komentarzy, od krytyki po sugestie o poważnych nieprawidłowościach, a nawet nielegalnych zakładach w Azji.
Ostateczny cios padł w 56. minucie, gdy Zimnicki zdobył trzecią bramkę dla Resovii. Mimo zmian, Świt nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 3:1.
To spotkanie ponownie pokazało, jak duże emocje budzą starcia Świtu z Resovią – niestety głównie z powodów sędziowskich. Coraz częściej pojawiają się głosy wśród ekspertów, o konieczności wprowadzenia systemu VAR na poziomie II ligi. Również komentatorzy TVP Sport nie potrafili zrozumieć decyzji sędziów. Jeden z dziennikarzy sportowych w swoim wpisie ocenił to spotkanie:
bezapelacyjnie lepsza na boisku była Resovia, ale sędziowie zapomnieli chyba, że to spotkanie jest transmitowane.
Share this content:



Opublikuj komentarz