Nocny pożar zakładu pirolizy opon

Pożar na Kujota - foto PSP Szczecin

Nocny pożar zakładu pirolizy opon

Na miejscu pracują strażacy z Państwowej Straży Pożarnej wspierani przez Ochotniczą Straż Pożarną i zastępy Portowej Straży Pożarnej.

Pożar mamy opanowany i można powiedzieć ugaszony. Prowadzimy działania w celu dogaszania ostatnich zarzewi ognia, które gdzieś tam się znajdują. Pojazdy gaśnicze są już redukowane w ilości, więc są częściowo odsyłane do jednostek. Można by tutaj powiedzieć, że ta sytuacja jest opanowana – informuje st. kpt. Franciszek Goliński oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP.

Zdecydowanie szybciej udało się ugasić pożar w porównaniu z tym sprzed 4 lat na Skolwinie. Przypomnijmy wtedy z pożarem i dogaszaniem zarzewi walczyło 25 zastępów straży pożarnej przez 2 dni. Wtedy sami zarządzający zakładem informowali o możliwym podpaleniu, ostatecznie prokuratura po 2 latach umorzyła sprawę.

Same opony są wysoce szkodliwym odpadem dla środowiska i niebezpiecznym dla ludzi, ze względu na zawartość substancji toksycznych (np. metale ciężkie). Wyrzucanie ich do zwykłych śmietników lub na dzikie wysypiska jest nielegalne i grozi wysokimi karami finansowymi. Zużyte opony należy przekazywać do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), zakładów wulkanizacyjnych lub specjalistycznych firm utylizacyjnych.

W oponach znajdują się substancje, takie jak metale ciężkie (np. cynk), które podczas nieprawidłowej utylizacji uwalniają się do środowiska, zanieczyszczając wodę i glebę.

24 lipca strażacy walczyli z pożarem zakładu wulkanizacji przy ul. Pomorskiej. Wtedy w akcji brało udział 13 zastępów straży pożarnej – 39 strażaków.

Jak było tym razem?  Co było przyczyną pożaru i jakie są straty wskutek pożaru wykaże prowadzone dochodzenie.

Mieszkańcy sugerują, że to celowe działania i podpalenia.

Bałagan panujący na terenie tych zakładów i wokół nich, nie przestrzeganie przepisów i zezwoleń jest praktycznie normą. Zasypane pyłami auta pracowników dojeżdżających do firm sąsiadujących z tym zakładem i smród to standard w jakim trzeba tu pracować – napisał do nas czytelnik.

Po pożarze na Skolwinie również było mnóstwo komentarzy pod informacjami prasowymi

– To co się dzieje na terenie tej fabryki jest jakimś koszmarem! Kto wydał pozwolenie na powstanie tej fabryki tak blisko domów! Ten ciągły smród . Władze umywają ręce a mieszkańcy cierpią

W dzisiejszej akcji gaszenia pożaru na Kujota na miejscu brało udział

16 samochodów gaśniczych oraz drabin mechanicznych i podnośników, cystern, pomp wysokiej wydajności. Nie wliczam w to samochodów wsparcia, tak zwanych operacyjnych samochodów do prowadzenia łączności. Mówimy więc o ponad 16 samochodach, które były zaangażowane w te działania i 48 strażakach Państwowej Straży Pożarnej (PSP), ochotniczych (OSP), jak i z Portowej Straży Pożarnej – informuje st. kpt. Franciszek Goliński oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP

Podczas spalania zużytych opon wydziela się wiele szkodliwych substancji, takich jak dioksyny, furany, metale ciężkie czy tlenki siarki i azotu. Te toksyczne związki mają negatywny wpływ na zdrowie ludzi, zwierząt oraz roślin. Wdychanie dymu ze spalanych opon może prowadzić do chorób układu oddechowego, sercowo-naczyniowego oraz nerwowego. Ponadto, metale ciężkie zawarte w oponach mogą gromadzić się w glebie i wodzie, powodując zanieczyszczenie środowiska i zagrożenie dla zdrowia. Dlatego został wydany Alert RCB.

Share this content:

Opublikuj komentarz

dziennikpolnocny.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.