Police – Szczecin i „Śmieciowy problem Północy”. Firmy znikają, odpady i rachunki zostają
Trzy lata więzienia dla byłego prezesa Ecoramy, ponad 63 tysiące ton odpadów i przeszło 27 mln zł wydanych na oczyszczenie terenu. Wyrok w sprawie składowiska przy ul. Kamiennej w Policach pokazuje, jak kosztowne mogą być skutki działalności firm odpadowych.
Kamienna jeden z problemów Polic.
Krzysztof K., były prezes spółki Ecorama, został nieprawomocnie skazany na trzy lata więzienia, 50 tys. zł grzywny oraz 65 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Drugiego oskarżonego sąd uniewinnił.
Z terenu przy ul. Kamiennej usunięto ponad 63 tys. ton odpadów, choć wydane pozwolenia przewidywały maksymalnie 12 tys. ton w ciągu trzech lat.
– Z terenu przy ulicy Kamiennej usunięto ponad 60 tysięcy ton odpadów, w tym takich, które nie powinny w ogóle się tam znajdować. Czyli m.in. odpadów komunalnych czy też medycznych – informuje Sylwia Turkiewicz ze Starostwa Powiatowego w Policach.
Samo wywiezienie śmieci nie zakończyło problemu. Konieczne było również oczyszczenie skażonego gruntu.
– Konieczne było również przeprowadzenie remediacji i rekultywacji tego terenu, czyli usunięcie skutków zanieczyszczenia środowiska oraz przywrócenie temu miejscu bezpiecznego i uporządkowanego charakteru. Łączny koszt całej operacji przekroczył 27 mln zł – podkreśla Sylwia Turkiewicz.
Ostateczny rachunek wyniósł blisko 27,4 mln zł i został pokryty ze środków publicznych.
Nie tylko Kamienna
Podobny problem od lat występuje przy ul. Piotra i Pawła w Jasienicy, gdzie również zgromadzono tysiące ton odpadów. Pomimo kontroli i nakładanych kar śmieci pozostały, a koszt ich usunięcia już kilka lat temu szacowano na około 9 mln zł.
Kilka kilometrów dalej, na szczecińskim Skolwinie, kontrowersje budzi działalność BFK Polska. Mieszkańcy od lat skarżą się na fetor i muchy. Były kontrole WIOŚ, postępowania administracyjne i protesty przeciwko planowanemu zwiększeniu skali działalności zakładu.
Co istotne, to właśnie BFK realizowała zadanie związane z usuwaniem odpadów z ul. Kamiennej. Jak wcześniej informowaliśmy, siedem kartonów dokumentacji dotyczącej realizacji tej umowy Starostwo Powiatowe przekazało Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie. Prowadzone jest odrębne postępowanie dotyczące podejrzenia nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami. Nie przesądza to o odpowiedzialności firmy.
Kto ostatecznie płaci?
Historia Kamiennej pokazuje, że kontrole, decyzje administracyjne i nakładane kary nie zawsze zapobiegają wieloletnim problemom z odpadami. Kiedy przedsiębiorca kończy działalność, a odpady pozostają, ich usunięcie może kosztować dziesiątki milionów złotych.
Przy Piotra i Pawła problem trwa od lat. Na Skolwinie mieszkańcy nadal domagają się skutecznej ochrony przed uciążliwościami działalności odpadowej.
Wyrok w sprawie Ecoramy powinien więc skłaniać do pytania, czy instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska reagują wystarczająco wcześnie. Bo gdy zawodzi nadzór, rachunek za pozostawione odpady i zanieczyszczoną ziemię może ostatecznie trafić do podatników.
Polecamy także
Share this content:




Dodaj komentarz