Rodzice i nauczyciele wychodzą na ulice. Czy grozi nam powtórka strajków z 2018 roku?
Zbliżający się początek roku szkolnego przynosi coraz większe napięcia w środowisku oświatowym. Rodzice, nauczyciele oraz związki zawodowe stanowczo sprzeciwiają się działaniom MEN.
Najwięcej emocji wzbudzają zapowiedzi wprowadzenia nowych przedmiotów, takich jak edukacja zdrowotna i obywatelska. Zmiany w sposobie oceniania uczniów oraz reforma znana jako „Reforma26. Kompas Jutra”. Krytycy obawiają się seksualizacji dzieci, podważania autorytetu rodziców i nauczycieli. Likwidacja prac domowych, stopniowa likwidacja szkół specjalnych oraz degradacja znaczenia religii i etyki w systemie edukacyjnym – to tylko te najbardziej znane postulaty ale lista sporna jest dużo dłuższa.
Protesty w całej Polsce
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS), zrzeszająca 87 organizacji pozarządowych, ogłosiła ogólnopolską akcję protestacyjną. Pikiety i konferencje prasowe odbędą się pod kuratoriami oświaty w Szczecinie już 28 sierpnia.
– Nie możemy milczeć wobec prób podporządkowania polskiego systemu edukacji dyrektywom międzynarodowych organizacji. To realne zagrożenie dla suwerenności polskiej szkoły i rozwoju młodego pokolenia – podkreślają organizatorzy.

Protestują też nauczyciele
1 września nauczyciele i pracownicy oświaty będą protestować przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Chcą nowelizacji Karty Nauczyciela, podwyżki płac o 10 procent i powiązania wynagrodzeń z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
– Ministerstwo samo rozbudziło nadzieje nauczycieli, a teraz pudruje problem. Obiecywano reformy, powoływano zespoły, a dziś słyszymy, że nasze postulaty są niezasadne, wręcz kosztowne – mówił w czerwcu Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Domagamy się uregulowania kwestii godzin ponadwymiarowych, prawdziwej ochrony przedemerytalnej. Ujednolicenia zasad naliczania wynagrodzeń i poszanowania czasu pracy nauczyciela. To nie są wydumane żądania – to niezbędne kroki, by przywrócić prestiż i sens naszej pracy.
Zapowiedziane są kolejne protesty nauczycielskie:
- 13 września – duża ogólnopolska manifestacja w Warszawie,
- 14 października – Dzień Edukacji Narodowej – przygotowywana jest specjalna akcja środowiskowa.
Wojna państwa z rodzicami?
Rodzice alarmują, że proponowane rozwiązania ograniczają ich konstytucyjne prawa do wychowywania dzieci. Duże kontrowersje budzi nowelizacja ustawy o prawach pacjenta, zgodnie z którą 13-latkowie mogliby samodzielnie decydować o korzystaniu z opieki psychiatrycznej, bez wiedzy i zgody rodziców. Takie rozwiązanie narusza bezpieczeństwo emocjonalne dzieci i naraża je na niekontrolowane terapie, podczas gdy w tym wieku potrzebują one przede wszystkim stabilnych autorytetów.
– To nie jest wspieranie rodziny, lecz jej osłabianie. Dzieciom daje się złudne poczucie dorosłości, a rodzicom odbiera wpływ na ich rozwój, bezpieczeństwo i zdrowie – komentują przeciwnicy nowelizacji.
Polityczne podteksty
Na tle reform pojawiają się również polityczne kontrowersje. Część opozycyjnych polityków sugeruje, że utrzymanie obecnej minister edukacji w rządzie wynika nie z jej wiedzy i profesjonalizmu a jej bliskich relacji z premierem.
„Trzeba być ślepym, żeby tego nie dostrzec. Trzeba łączyć kropki” – mówią przedstawiciele koalicyjnej lewicy, sugerując, że to właśnie „słabość premiera” ma być powodem, dla którego minister edukacji utrzymała stanowisko mimo ostatnich roszad w rządzie.

Nie dajmy się omamić
Koalicja KROPS apeluje do rodziców i nauczycieli o aktywny udział w protestach i obronę praw do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
– Zawalczmy o suwerenność polskiej szkoły i wysoki poziom edukacji. Pokażmy, że jest nas wielu i że nie godzimy się na eksperymenty, które obniżą wiedzę młodych Polaków i uczynią ich podatnymi na manipulację – podkreślają organizatorzy protestów.
Polecamy także:
Share this content:



Opublikuj komentarz