Trzymiesięczny areszt dla dwóch 23 latków z Polic
Dwóch 23-letnich mężczyzn, podejrzanych o udział w brutalnym zabójstwie 29-latka pod sklepem monopolowym w Policach, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Taką decyzję podjął w środę po południu szczeciński sąd, przychylając się do wniosku prokuratury.
Do tragicznych wydarzeń doszło w niedzielny poranek przed całodobowym sklepem przy ul. Wyszyńskiego w Policach. Między młodymi mężczyznami doszło do awantury, której finałem było śmiertelne ugodzenie nożem 29-letniego Joachima. Mimo prób ratowania życia, mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku rany cięto-kłutej szyi.
Mateusz G. usłyszał zarzut zabójstwa, a Dawid Sz. odpowie za udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonego – poinformowała prokurator Julia Szozda, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej Szczecin-Zachód pracował z podejrzanymi do późnych godzin wieczornych. Choć formalnie miał czas do czwartkowego południa na złożenie wniosku o areszt, zdecydował się na szybsze działanie. Sąd również nie miał wątpliwości co do zgromadzonego materiału – obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
Za zarzucane czyny grożą surowe kary
Mateuszowi G. nawet dożywocie (w tym przypadku minimum 10 lat), a Dawidowi Sz. grozi do 12 lat więzienia.
W toku śledztwa zatrzymano także trzy inne osoby — w wieku 18, 21 i 45 lat — które miały pomagać podejrzanym w ukrywaniu się przed organami ścigania. Postawiono im zarzuty poplecznictwa, za które grozi do 5 lat więzienia. W ich przypadku prokurator nie zdecydował się na wniosek o zastosowanie środków zapobiegawczych.
Ucieczka głównych podejrzanych nie trwała długo. Dzięki opublikowaniu ich wizerunków oraz informacjom przekazanym przez świadków, w tym zgłoszeniu na numer alarmowy 112, policji udało się zatrzymać mężczyzn już we wtorek.
Sprawa wstrząsnęła społecznością nie tylko w Policach. Policja i prokuratura zapowiadają dalsze intensywne działania w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii. Śledztwo trwa.
Polecamy także:
Share this content:



Opublikuj komentarz