Wielka dolewka – czyli walka o jezioro Głębokie.
Jezioro Głębokie zasilane wodą z rezerwatu. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie kontynuuje proces uzupełniania poziomu wody w popularnym kąpielisku. Dlaczego trzeba teraz dolewać wody, skoro jest to jezioro polodowcowe i dotrwało do dzisiejszych czasów?
Do jeziora trafia obecnie około 6 900 metrów sześciennych wody na dobę, tłoczonej z rzeki Gunica. To krótka rzeka o długości ok. 32 km. Wypływa ze źródeł koło Lubieszyna, przepływa przez jezioro Świdwie i miejscowości: Węgornik, Tanowo, Witosza, Tatynia i Jasienicę, wpada do ujściowego odcinka Jasienicy do Odry. Punkt czerpania wody z Gunicy znajduje się koło Tanowa i do jeziora płynie specjalnym rurociągiem. Co ważne wbrew temu co sugerują „niepoważni sezonowi ekolodzy”, nikt nie ciągnie wody bezpośrednio z wód w rezerwacie. Więc obniżanie się lustra wody w Jeziorze Świdwie nie jest spowodowane zasilaniem Głębokiego. Jeśli pozwolą na to warunki hydrologiczne, działania potrwają do końca kwietnia. Szacuje się, że lustro wody może podnieść się o 80–90 centymetrów.
Jezioro z historią i wyjątkowym położeniem
Głębokie to nie tylko zbiornik wodny, ale ważny element krajobrazu Szczecina. W latach 20. mininego wieku powstało tu kąpielisko, które szybko stało się jedną z największych atrakcji mieszkańców miasta. Otoczone lasami będącymi częścią Puszczy Wkrzańskiej jezioro tworzy unikalne połączenie przyrody i rekreacji.
Zbiornik jest bezodpływowy i położony w polodowcowej rynnie. Zasilają go wyłącznie opady atmosferyczne oraz wody podziemne. To sprawia, że każda ingerencja w okoliczne grunty ma wpływ na jego kondycję. Od lat podkreśla się, że odpowiednia polityka zarządzania tym terenem jest kluczowa dla zachowania jeziora.

Skąd trafia woda do Głębokiego?
Instalacja zasilająca jezioro działa od 1997 roku. Rurociąg o średnicy 400 mm ma około 8 kilometrów długości. System napędza pompa o mocy 55 kW i wydajności 300 m³ na godzinę.
– Przepompowywanie prowadzone jest na podstawie pozwolenia wodno-prawnego i wyłącznie przy sprzyjających warunkach – gdy poziom wody w Gunicy jest odpowiednio wysoki – mówi Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy ZWiK w Szczecinie. – W zeszłym sezonie, od listopada do kwietnia, przepompowaliśmy do Głębokiego ponad 900 tys. m³ wody.
Efekty już widoczne
Jak informuje spółka, na podstawie odczytów z wodowskazu poziom lustra wody podniósł się już o około 35 centymetrów. Wspomaganie zbiornika, w połączeniu z większą ilością opadów w okresie jesienno-zimowym, przynosi wyraźne rezultaty. Od kilku już lat mamy w okresie wiosenno-jesiennym problem suszy hydrologicznej. Dodatkowo błędy popełnione w poprzednich lat mszczą się teraz. Dlatego takie działania stają się koniecznością. Widać również podnoszenie się poziomu wody i kurczenie się pokrywy lodowej.
Od czystego jeziora do kryzysu
Starszym mieszkańcom Jezioro Głębokie kojarzy się z krystalicznie czystą wodą, gęstą trzciną i bogactwem życia. Do jeziora wpływały dwa naturalne dopływy – m.in. strumień Osówka. W wodzie było pełno ryb i raków. Drugi nurt wpływał od strony poligonu i strzelnicy czołgowej – czyli od strony Wołczkowa.
Sytuacja zaczęła się zmieniać w latach 60. Wraz z rozwojem osiedla, rozbudową zabudowy jednorodzinnej oraz powszechnym stosowaniem detergentów i nawozów sztucznych, do jeziora zaczęły przedostawać się zanieczyszczenia. Przydomowe szamba opróżniane zbyt rzadko nie były w stanie zabezpieczyć środowiska przed przenikaniem nieczystości do wód gruntowych.
Najpierw zniknęły raki, potem trzciny, a woda stała się mętna. Na początku lat 70. jezioro było już w złym stanie, a poziom wody znacząco się obniżył. Z krajobrazu zniknęła również dawna infrastruktura kąpieliska – pomosty, skocznia, zjeżdżalnia i zabudowania gastronomiczne.
Po niekontrolowanej rozbudowie Wołczkowa nurt który od strony tej miejscowości zasilał jezioro, praktycznie przestał płynąć.

Problemem okazało się również „naruszenie szczelności naturalnej glinianej misy pod jeziorem” co spowodowało przenikanie wód jeziora do głębszych warstw ziemi. Również czerpanie wody z jeziora nie pozostaje bez znaczenia dla tego akwenu.
Dziś napowietrzacze wody i system zasilania z Gunicy są próbą ratowania akwenu. Specjaliści podkreślają jednak, że proces regeneracji zbiornika jest długotrwały i wymaga konsekwentnych działań a nie tylko doraźnych interwencji.
Nadzieja dla mieszkańców
„Nawadnianie” Głębokiego trwa już od 29 lat. Władze miasta i ZWiK podkreślają, że to element szerszej strategii ochrony zasobów wodnych Szczecina. Jeśli podjęte działania przyniosą zakładane efekty, szczecinianie w kolejnych sezonach letnich będą mogli bez obaw korzystać z jednego z najpiękniej położonych miejsc wypoczynku w mieście.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz