Wszystkich Świętych czy Dziady? Może Halloween?
Od kilkudziesięciu lat w Polsce toczy się (jak to określają krytycy) wojna postu z karnawałem. Są tacy co dopatrują się wręcz wojny religijnej. O co chodzi i czy da się to pogodzić?
Chrześcijańskie korzenie święta
Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzona 1 listopada została wprowadzona przez papieża Grzegorza III w VIII wieku. To radosne święto wspólnoty świętych – wyniesionych na ołtarze i otaczanych kultem oraz bezimiennych i nikomu nieznanych. Jest to święto tych, którzy po ziemskiej wędrówce zaznają radości wiecznego życia z Bogiem i przypomnienie o powszechnym powołaniu do świętości.

Dzień później, 2 listopada, obchodzony jest Dzień Zaduszny. To on jest świętem modlitwy za zmarłych i pamięci o nich. Według nauki Kościoła katolickiego to wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych i różni się od dnia go poprzedzającego. Jego rodowód także sięga odległej przeszłości. Już bowiem w końcówce X wieku 2 listopada zaczęto obchodzić wspomnienie zmarłych.
W czasach nam współczesnych, odkąd pierwszy dzień listopada jest dniem wolnym do pracy, zwyczaj wspominania zmarłych i odwiedzania cmentarzy ze względów praktycznych przeniósł się przede wszystkim właśnie na ten dzień, przez co w powszechnym odbiorze nieco zatarł się jego radosny charakter. Polską tradycją stało się odwiedzanie cmentarzy, modlitwa i zapalanie zniczy jako znak pamięci i wiary w życie wieczne.
Słowiańskie Dziady – spotkanie z przodkami
Słowianie obchodzili „Dziady” – noc, w której wierzono, że dusze zmarłych odwiedzają żyjących. Przygotowywano dla nich jedzenie i napoje, by zyskać ich przychylność. Żebracy, zwani „dziadami”, modlili się za zmarłych w zamian za poczęstunek. Te dawne zwyczaje przedstawił Adam Mickiewicz w swoim dramacie „Dziady”, ukazując, jak pogańskie obrzędy zaczęły łączyć się z chrześcijańską wiarą w zbawienie.

Halloween – duchy w wersji komercyjnej.
Współczesne Halloween wywodzi się z celtyckiego święta „Samhain”, obchodzonego na przełomie jesieni i zimy. Do Ameryki przywieźli je w XIX wieku irlandzcy imigranci. Tam stare wymierające już w Europie tradycje, odżyły w nowej, świeckiej formie. Wraz z nimi narodziło się Halloween – od angielskiego All Hallows’ Eve, czyli „wigilii Wszystkich Świętych”. Początkowo były to niewinne zabawy i parady, ale z czasem przerodziło się w niebezpieczne świętowanie. Narastała fala gwałtów, rozbojów, kradzieży i podpaleń. Takie są konsekwencje wykorzeniania wierzeń i religii – zeświecczenia. Postanowiono przeciwdziałać łamaniu prawa proponując zamiennik. W latach pięćdziesiątych większość miast organizowała więc już różne imprezy halloweenowe, aby odwrócić uwagę chuliganów. Szybko jednak to świętowanie zostało skomercjalizowane. W latach 70. XX wieku halloween stało się popularnym, świeckim festynem dla dorosłych i dzieci, zdominowanym przez przebieranki, plastikowe dekoracje i motywy grozy. Nie do końca udało się zwalczyć demoralizacyjne sposoby świętowania, choć znacząco przytemperowano zapędy. Jednak statystyki policyjne ciągle odnotowują znaczący wzrost przestępstw i wykroczeń w tym czasie. W latach 90. zwyczaj ten trafił również do Polski. Choć wielu traktuje go jako niewinną rozrywkę, coraz częściej zwraca się uwagę, że halloween wypiera rodzime tradycje. Trywializuje temat śmierci i zatraca duchowy wymiar listopadowych dni. Niestety również w Polsce krążące po domach niekontrolowane grupy wyrostków dopuszczają się licznych aktów wandalizmu. Obecny trend świętowania jest już nie tylko komercyjny ale i zdecydowanie antychrześcijański.

Pamięć zamiast maski
Współczesna Polska stoi dziś na styku trzech tradycji: chrześcijańskiej uroczystości Wszystkich Świętych, dawnych słowiańskich „Dziadów” i zachodniego, komercyjnego halloween. Nie da się ich pogodzić razem.
Warto zatem pamiętać, że istota polskiego listopada nie tkwi w strachu ani zabawie, lecz w szacunku i wdzięczności wobec przodków. Brak wartości, brak szacunku do własnych korzeni szybko niszczy tradycję. Zatem zamiast zapalać dynie – lepiej zapalić znicz i pomodlić się za tych, którzy byli przed nami.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz