Okręt widmo już na krótkiej smyczy!
Statek Sofia znajduje się obecnie nad Dębkami. Na „krótkiej smyczy” holowany jest do portu w Gdyni.
Co się działo w nocy?
Statek zdryfował kilkanaście mil w kierunku wschodnim i znajdował się ok. 16 mil od brzegu. W sobotę rano udało się przejąć dryfujący statek. Zadanie podjął się niemiecki holownik FairPlay-20 zamówiony przez armatora. Płyną w asyście specjalistycznego statku Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) Kapitan Poinc z Gdyni, który zabezpiecza uszkodzoną jednostkę.
Niemiecki holownik w akcji
Załoga holownika usunęła dwie tratwy ratunkowe, które załoga statku zaczepiła do burt planując ewakuację z jednostki. Uszkodzony statek z prędkością 6 węzłów holowany jest do portu w Gdyni. Rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck potwierdził, że statek jest już holowany do portu w Gdyni. Tam właściciel oceni szkody i najprawdopodobniej naprawi je na miejscu.

Przypomnijmy
Statek handlowy Sofia, który w czwartek po południu opuścił port morski w Ustce, dryfował uszkodzony i bez załogi w kierunku polskiego wybrzeża. Według pierwszych informacji przekazanych Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa wynikało, że Sofia najpierw miała nabierać wody, a później na pokładzie wybuchł pożar. Na szczęście całą, pięcioosobową, załogę ewakuowali śmigłowcem ratownicy SAR ze Szwecji. Kiedy doszło do wypadku, na Bałtyku wiał wiatr o sile od 5 do 7 st. w skali Beauforta (ok. 65 km/h).
foto tytułowe: Sofia Fot. X / Sebastian Kluska
Polecamy także:
Share this content:



Opublikuj komentarz