Kto chce zniszczyć dolinę?
Dolina strumieni Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki to obszar o niezwykłym znaczeniu ekologicznym i krajobrazowym. Pojawiły się plany budowy zbiorników retencyjnych w dolinie tych trzech strumieni. To budzi liczne obawy wśród ekologów, mieszkańców oraz społeczników. Czy jest się czego obawiać?
Ekosystem w Równowadze
Dolina strumieni to nie tylko piękne widoki, ale przede wszystkim złożony ekosystem, który pełni istotne funkcje ekologiczne. Wody płynące przez te tereny są domem dla płazów, ptaków i roślin. Budowa zbiorników retencyjnych niewątpliwe zakłóci naturalne siedliska, prowadząc do spadku bioróżnorodności. Zniszczenie naturalnych korytarzy wodnych (a tym będzie planowana regulacja potoków na odcinku 1600 metrów) ograniczy migrację części organizmów, co w dłuższym okresie może doprowadzić do ich wyginięcia.
Problemowe Zbiorniki Retencyjne
Choć zbiorniki retencyjne mogą wydawać się rozwiązaniem dla problemów związanych z gospodarką wodną, często wiążą się z negatywnymi konsekwencjami. Absurdalnie w tej sytuacji, zamiast ochronić przed zalaniem osiedle, jak to napisano w karcie informacyjnej przedsięwzięcia „Budowa zbiorników retencyjnych na strumieniu Skolwinka/Żółwinka w rejonie ulicy Celulozowej w Szczecinie”, mogą doprowadzić do większych podtopień okolicznych terenów, zmieniając naturalny rytm potoków. Sytuacja znana z Derdowskiego stanie się rzeczywistością Celulozowej.



W przypadku „Doliny Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki”, takie działania mogłyby zniszczyć nie tylko przyrodę, ale również majątek lokalnej społeczności. Do tych zbiorników „nieoficjalnie” przewiduje się bowiem zrzucić wszystkie wody opadowe z nowobudowanych osiedli na tzw. „górnym tarasie osiedla”. Czyli oprócz obecnej ilości wody, która już potrafi „spłatać figla” najprawdopodobniej dolane zostanie co najmniej drugie tyle, jak nie więcej.
Ktoś powie, że skoro nie ma mowy o tym w dokumencie to się tego nie przewiduje. Z całą pewnością jest to przejaw zbyt dużego zaufania do miejskich urzędników. Gdyby tak było, nie ukrywali by faktu, że jest plan uczynienia z Użytku Ekologicznego „Dolina Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki” Rezerwatu. Niestety nie wspomina się o tym, w żadnym punkcie dokumentu. A stosowna uchwała w której się mówi o podjęciu starań uczynienia takiego rezerwatu została już dawno uchwalona przez Radę Miasta Szczecin.
Mamy więc do czynienia ze zmanipulowanym dokumentem.
Radny dopytuje
W tej sprawie interpelację złożył również radny Dariusz Smoliński. Stawia w niej 5 pytań:
- Z jakich powodów Miasto podjęło decyzję o budowie zbiorników retencyjnych na obszarze użytku ekologicznego „Dolina strumieni Skolwinki, Stołczynki i Żółwinki”, który według wcześniejszych planów ma stać się rezerwatem przyrody?
- Czy decyzje związane z projektowaniem zbiorników zostały podjęte w zgodzie z zapisami Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Szczecina oraz planami rewitalizacji tego terenu? Czy były one konsultowane z odpowiednimi organami ochrony środowiska?
- Jakie działania przewidziano, aby zabezpieczyć wartości przyrodnicze tego obszaru oraz zapewnić, że nie dojdzie do degradacji chronionego ekosystemu?
- Czy rozważane są alternatywne, mniej inwazyjne rozwiązania dotyczące zarządzania wodami na tym terenie, które pozwolą na ochronę jego dzikiego charakteru?
- Jakie kroki są podejmowane w celu podniesienia świadomości mieszkańców oraz działkowców, jeśli chodzi o ochronę tego obszaru, w tym przeciwdziałanie jego zaśmiecaniu?
Wartości Kulturowe i Turystyczne

Dolina strumieni jest nie tylko przyrodniczym skarbem, ale także miejscem o dużych wartościach kulturowych. Turystyczny Szczeciński Szlak Widokowy i dzikie, wręcz dziewicze tereny doliny, są miejscem spacerów w malowniczych okolicznościach przyrody, dając możliwość odzyskania równowagi psychicznej. Zachwycali się już nimi właściciele majątku Cavelwish który znajdował się na wzgórzu przy ul. Ornej.
„Piękno widoków ze skarpy odrzańskiej z jednej strony i prze urodziwą doliną strumieni z dziewiczą puszczą po drugiej” opisywane było w starych dokumentach i późniejszych opisach z czasów budowy papierni Feldmühle, Papier- und Zellstoffwerke, Scholwin bei Stettin. Dziś ten teren cenią sobie turyści podziwiający przepięknie wyżłobione wąwozy i wysokie przeszło 50 metrowe wzniesienia. Warto dodać, że teren byłego majątku często przyciąga zainteresowanie turystów i historyków, którzy poszukują śladów przeszłości. Seniorzy cenią sobie czyste powietrze i piękne dźwięki wielu gatunków ptaków. Te okoliczności przyciągają wielu turystów jak i „mieszczan”.
Budowa zbiorników retencyjnych i regulacja potoków
Dla obszaru jakim jest Użytek Ekologiczny „Dolina Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki” planowane prace mogą mieć znaczący wpływ na jej ekosystem. Oto kilka potencjalnych konsekwencji:
- Zmiana hydrologii: Regulacja potoków i budowa zbiorników mogą zmienić naturalny przebieg wód, co wpłynie na poziom wód gruntowych oraz dostępność wody w ekosystemie.
- Utrata siedlisk: W wyniku budowy zbiorników mogą zostać zniszczone cenne siedliska, które są kluczowe dla wielu gatunków roślin i zwierząt.
- Zaburzenia w bioróżnorodności: Zmiany w hydrologii mogą prowadzić do zmniejszenia liczby gatunków, które zależą od specyficznych warunków siedliskowych.
- Zanieczyszczenie wód: W trakcie budowy mogą wystąpić problemy z zanieczyszczeniem wód, co dodatkowo zagraża lokalnym ekosystemom.
Ogromne zbiorniki tylko po co?
Pokaźnych rozmiarów zbiorniki, o czaszach mogący pomieścić:
- zbiornik nr 1 (górny) o objętości ok. 2,4÷2,7 tys.m3, usytuowany na lewym brzegu strumienia,
- zbiornik nr 2 (dolny) o objętości ok. 1,4÷1,6 tys.m3, usytuowany na prawym brzegu strumienia
- ilość wykopów dla wykonania czasz zbiorników nr 1 i nr 2 wyniesie ok. 15 tys. m3
Podobnej pojemności do zbiornika numer jeden, jest zbiornik na węźle Dąbie przy autostradzie A6.
Alternatywne rozwiązania.
Zamiast inwazyjnej i niszczącej budowy zbiorników retencyjnych, warto rozważyć inne metody zarządzania wodami, które nie będą tak mocno ingerować w naturalne ekosystemy. Mamy w Polsce sporo literatury opisującej sprawdzone i skuteczne naturalne sposoby, które z powodzeniem można zastosować w Dolinie Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki. Na początek proszę taki o to przykład:

więcej: Begemann i Schiechtl: Inżynieria ekologiczna w budownictwie wodnym i ziemnym, wydanej przez Arkady – Warszawa w 1999 roku.
Z punktu widzenia ochrony przyrody i krajobrazu konieczne jest utrzymywanie i przywracanie
naturalnego charakteru potoków i rzek. W połączeniu z zabudową biologiczną cieków wodnych,
renaturyzacja sprzyja ochronie brzegów przed erozją i łagodzi skutki gwałtownych spływów wód
opadowych. Oczywiście jeżeli renaturyzację prowadzą fachowcy, a nie samozwańczy ekolodzy, tak jak to robiła pewna organizacja ekologiczna, która zniszczyła „Dolinę Miłości” koło Krajnika.
Celem zabudowy biologicznej jest:
- poprawa gospodarki wodnej dorzecza,
- zwiększenie retencji zlewni,
- poprawa bilansu wodnego i wyrównanie przepływów,
- spowolnienie odpływu wód powodziowych,
- złagodzenie wezbrań,
- rozproszenie siły nurtu,
- zmniejszenie spływu powierzchniowego wód,
- zahamowanie procesów erozji stoków,
- zahamowanie procesów erozji dna oraz brzegów potoków,
- ochrona infrastruktury w sąsiedztwie cieków.
Takie podejścia są bardziej zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju i nie zagrażają delikatnej równowadze ekosystemu.
Przyjęty pomysł jest wbrew zasadom dobrej praktyki w utrzymaniu rzek i potoków, opracowanych i opublikowanych na Zlecenie Ministerstwa Środowiska w 2005 roku, które mówią:
- konstrukcje budowli piętrzących i upustów powinny być nieskomplikowane i możliwe do
wykonania przy użyciu prostych środków, wykonane z materiałów miejscowych, ograniczy to
transport materiałów, uniknie się również budowy dróg dojazdowych,
zniszczenia lasu, hałasu, zanieczyszczeń i innych niekorzystnych czynników wpływających
na środowisko leśne, - obiekty techniczne w lasach powinny być możliwie proste w eksploatacji, tzn. nie powinny
wymagać dużych nakładów na obsługę i konserwację, - urządzenia powinny być trwałe, trudne do zniszczenia i uszkodzenia,
- architektura budowli powinna być dostosowana do środowiska leśnego,
- należy preferować, zamiast konstrukcji żelbetowych, budowle ziemne umacniane
biologicznie, drewniane (np. kaszyce), z tworzyw sztucznych (np. przepusty polietylenowe
i przewody giętkie) i ew. geosyntetyki, - budowle powinny być w możliwie dużym stopniu zakryte przez roślinność, np. zastosowanie
kaszyc obsadzanych roślinnością, - projektowane urządzenia i systemy wodne powinny w jak największym stopniu działać
samoczynnie, z uwzględnieniem wszelkich warunków, szczególnie przy różnych stanach
wód. Operowanie urządzeniami ruchomymi powinno odbywać się zgodnie z instrukcjami
gospodarowania wodą (uzgodnionymi z Nadleśnictwami) przez osoby wyznaczone imiennie.
A tu Miasto niestety przewiduje dewastację poprzez betonowanie i budowę dróg dojazdowych. Kompletnie nieprzemyślana decyzja, albo wręcz przeciwnie. Część mieszkańców sugeruje, że to skutecznie przemyślana dewastacja, obliczona na szybkie zniszczenie i pozyskanie kolejny terenów pod „patodeweloperkę”.
Podsumowanie
Ochrona doliny strumieni Skolwinki, Żółwinki i Stołczynki jest nie tylko koniecznością ekologiczną, ale również społeczną i kulturową. Decyzje dotyczące przyszłości tego obszaru powinny być podejmowane z uwzględnieniem głosu lokalnych społeczności oraz naukowych badań dotyczących ochrony środowiska. Tylko w ten sposób możemy zagwarantować, że ten cenny obszar przetrwa dla przyszłych pokoleń.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz