Wyłączność, ale nie w pełnym tego słowa rozumieniu.
Po ostatniej publikacji na temat sytuacji w Trzebieży, gdzie akademia Lecha Poznań grała na stadionie przy ul. Rybackiej w Trzebieży, otrzymaliśmy odpowiedź z OSIR w Policach.
Obiekt przy ul. Rybackiej faktycznie jest wyłączony z użytkowania, ale tylko w części. Z murawy można korzystać. Niestety jeszcze nie jest możliwe korzystanie z pomieszczeń socjalnych. Wszyscy musimy uzbroić się w chwilę cierpliwości. Gdyż trzeba zbudować monitoring, drogę wewnętrzną, parking i tzw. „opaskę dla niepełnosprawnych”, by również oni mogli korzystać z obiektu i kibicować Rybakowi.
Na dzień dzisiejszy można korzystać z murawy, niestety zaplecze socjalne jest nieczynne i jedyne co możemy zaproponować grającym w Trzebieży, to skorzystanie z ośrodka oddalonego niestety o przeszło kilometr. Mamy świadomość dużego dyskomfortu i trudności. Niestety, na dzień dzisiejszy nie mamy innych możliwości – mówił w rozmowie z nami Waldemar Echaust, dyrektor OSIR Police

Co się zaś tyczy „wyłączności” dla akdemii Lecha Poznań, to najprawdopodobniej chodziło o to, że nie muszą podczas pobytu dzielić się na obiekcie np. z Pogonią Szczecin czy Świtem Skolwin, a mogą swobodnie dysponować czasem na boisku. Gdyby w tym czasie pojawił się inny chętny klub do korzystania z obiektów, to wtedy już trzeba by było dzielić się z nim godzinowo. A tak mieli swobodę czasu i pewnie o to im chodziło. Nie było mowy o żadnej wyłączności w tym czasie.
To dość niefortunne sformułowanie na stronie LPFA, ale cóż tak bogatą ilość znaczeń mamy w języku polskim.
Jakie pytanie chcielibyście zadać dyrektorowi OSIR w Policach
Sprawa została wyjaśniona, a w przyszłym tygodniu jesteśmy umówieni na rozmowę z dyrektorem polickiego OSIR, o tym co dzieje się w trzebieży i co będzie się dziać w przyszłości na obiektach OSIR. Może macie jakieś pytania do pana dyrektora? Piszcie w komentarzach.
Polecamy także
Share this content:



Opublikuj komentarz