Rowerem na Jasną Górę
Około 200 osób wyjechało w poniedziałek w Szczecińskiej Rowerowej Pielgrzymce na Jasną Górę.
O poranku 6 lipca 2026r tradycyjnie spotkali się przy pomniku Jana Pawła II na wspólnej modlitwie. Po błogosławieństwie kapelana ruszyli do Bazyliki Katedralnej na Mszę świętą, której przewodził bp. Grzegorz Wejman. Po Mszy dalej do sanktuarium MB Fatimskiej na oś. Słonecznym by się pokłonić „szczecińskiej królowej” i ruszyli na pierwszy etap do Barlinka.
Przed nimi ponad 600 km, ale są i tacy, którzy od dwóch dni kręcą kilometry ze Świnoujścia. Oni na starcie w Szczecinie mają już 160 kilometrów na koncie.

Wśród uczestników nie brakuje pielgrzymów spoza naszego regionu. Wraz z pielgrzymami z naszej diecezji jest też spora grupa pielgrzymów z kraju a nawet z zagranicy. Jadą z Krakowa, Rzeszowa, Tarnowa, Wolsztyna, Poznania, są też pielgrzymi z samej Częstochowy.
Dlaczego?
Pytani co skłoniło ich do włączenia się w Szczecińską pielgrzymkę odpowiadają:
– Wychodzę z założenia, że może większy wysiłek, może to przyniesie większy plon…
– Z Poznania jest tylko pielgrzymka. No niestety to już nie dla mnie. A co skłoniło? Atmosfera, wspólnota, modlitwa, a druga rzecz, że rower jest mi bardziej przyjazny niż nogi, które czasami odmawiają posłuszeństwa.

Pielgrzymka Rowerowa ze Szczecina swój początek ma w 1992 roku, kiedy to dwóch uczniów z nieistniejącego już Technikum Budowy Okrętów ruszyło na rowerach do Częstochowy. Szczecińscy pielgrzymi dotarli rowerami również do Medjugorie i na Watykan. Są też powołaniowe owoce pielgrzymowania. Powołanie do kapłaństwa na pielgrzymim szlaku usłyszało co najmniej dwóch kapłanów. Ale powołania do kapłaństwa to nie wszystko. Rowerowy szlak zaowocował również powołaniami do małżeństwa. Na drogę wspólnego, małżeńskiego odkrywania szlaku miłości wyruszyły co najmniej cztery małżeństwa.
Pielgrzymi do Częstochowy wjadą w niedzielę.
Polecamy także:
Share this content:



Opublikuj komentarz